Start  ›  Artykuły  ›  Młyny w Dolinie Radości  ›

MŁYNY W DOLINIE RADOŚCI

Dolina Radości obejmuje obecnie obszar, na którym od XVI do XVIII wieku wybudowano w sumie osiem zakładów przemysłowych zwanych młynami. Była to jedna trzecia wszystkich młynów znajdujących się wzdłuż potoku oliwskiego z jego dopływami. Do 1945 roku teren ten, przez który przebiega trakt ulicy Bytowskiej podzielony był na trzy części: Freudental, Schwabental oraz Ober Schwabental i najniżej położony Ernsttal.

Właściwa Dolina Radości (Freudental) rozciągała się w górnym biegu Potoku Oliwskiego, w którym łączy się on z potokiem Zajączkowskim. W okolicy przy Młyńskiej Drodze prowadzącej do Klukowa znajduje się Czarcie Wzgórze z diabelskim kamieniem, o którym mówi jedna z legend oliwskich. Czynne jest tu również uruchomione w 1911 roku i rozbudowywane ujęcie wody dla Oliwy.
Już pod koniec XVI wieku przy dzisiejszej ul. Bytowskiej 5 mógł istnieć młyn (osiemnasty) wymieniony po raz pierwszy w 1609 roku gdy właścicielem posiadłości wydzierżawianej od cystersów oliwskich na zasadzie emfiteuzy (użytku ugoru) był Jan Wolss. W 1648 roku posiadłość stała się własnością patrycjusza gdańskiego Samuela Häwela. Nosiła wówczas nazwę Freudental. Następnymi właścicielami byli: malarz gdański Adolf Boy (od 1657), następnie Andrzej Krüger. W latach 1682-1708 majątek należał do sekretarza królewskiego Jerzego Wachschlägera, który wybudował jeszcze dwa młyny (młyn XIX i XX): pierwszy służący do przemiału zboża znajdował się w okolicy gdzie szlak Zagórskiej Strugi przecina w poprzek Dolinę Radości, drugi do produkcji forniru znajdował się powyżej w okolicy dzisiejszego ujęcia wody. Następnie do 1761 właścicielem posiadłości był Ernest Wejher pułkownik wojsk polskich i jego rodzina. Młyn osiemnasty w tym czasie pracował głównie jako kuźnica żelaza i chwilowo jako kuźnica miedzi. W roku 1865 Freudental (młyny XVII-XX) przejmuje nadleśnictwo oliwskie, które od 1873 roku w dawnych stawach młyńskich urządziło hodowlę ryb. Hodowano tu głównie pstrąga tęczowego, kiełbia i łososia. Młyny w tym czasie nie były wykorzystywanie i powoli likwidowane. Na przełomie XIX i XX weku w Freudental Otto Baumann urządził początkowo w domu młynarza restaurację reklamowaną jako "dom gościnny". W 1905 wybudował stojący do dziś budynek przy ul. Bytowskiej 5, a dawny "Dom Młynarza" rozebrał około 1907-1908 roku. Następnymi podnajemcami restauracji Freudental są: Perlewitz, Paul Gehrke i od 1926 roku Otto Kamin, który około 1928 roku urządził w okolicy mały zwierzyniec chętnie odwiedzany przez gdańszczan i nie tylko. Powyżej restauracji w pobliżu nie istniejącego już młyna XX powstaje również ferma lisów czynna jeszcze w połowie lat 80-tych XX wieku prowadzona była przez Przedsiębiorstwo Produkcji Leśnej "LAS" z Sopotu. Zabudowania fermy rozebrano w 2008 roku.
Po II wojnie światowej Freudental przejmuje Nadleśnictwo Oliwa wcielone w 1977 roku do Nadleśnictwa Gdańsk. Obecnie w budynku przy ul. Bytowskiej 5 znajdują się mieszkania prywatne.
W latach 1955-1997 w okolicy dawnego młyna XIX Instytut Rybactwa Śródlądowego z Olsztyna urządził Terenową Placówkę Rzeczną, w której prowadził badania i hodowlę troci oraz pstrąga tęczowego. Obecnie teren ten nazywany dawniej "Rybaki" znajduje się w rękach prywatnych.

Pomiędzy dawną restauracją Freudental a Schwabental (aktualnie Dwór Oliwski) w miejscu gdzie obecnie znajduje się zrewitalizowany niedawno staw i mnóstwo ogródków działkowych powstałych w latach 70-tych, istniał młyn (siedemnasty). Prawdopodobnie początkowo był to młyn prochowy. W XIX wieku kuźnia żelaza, która czynna była jeszcze około 1880 roku.
Ciekawą historię o tym terenie przekazuje nam jedna z książek opublikowana w 1934 roku: "Leżący naprzeciwko długo rozciągnięty grzbiet góry pozwala w szczególności wiosną i jesienią utworzyć z brzóz napis „Danz 1896”, który wówczas jest widoczny. Tutaj wystawił sam sobie podczas zalesiania pomnik mistrz leśniczy Danz." Historię tą dokumentują również pocztówki wydawane w początku XX wieku.
Niedaleko po północnej stronie na zboczu Wzgórza Ela Ochotnicza Służba Pracy wybudowała w 1932 roku skocznię narciarską pozwalającą na skoki do 30 metrów. Była to wówczas największa skoczna na Pomorzu Wschodnim. Skocznia czynna była jeszcze w latach 60-tych, a i może 70-tych. W 1998 roku na szczycie stały jeszcze resztki pali i pomostu. Na przeciwległym wzgórzu zachowała się płyta z piaskowca, a na niej herb Gdańska, ułożone poziomo narty oraz napis "ERNST BECKER-LEE ZUM GEDACHTNIS 1940". Jest to prawdopodobnie nagrobek skoczka, który zginą na tej skoczni w 1940 roku.

Poniżej znajdowała się posiadłość zwana Schwabental, w której pracowały dwa młyny. Pierwszy z nich młyn szesnasty istniał już 1597 roku gdy jego właścicielem był Kacper Jenisch. W 1601 roku przeszedł w ręce Jakuba Schwabego, który po 10 latach dokupuje od cystersów oliwskich dwór, ogród owocowy, domek ogrodnika i ziemię uprawną. W 1915 roku popełnił samobójstwo ponieważ dopuścił sie malwersacji jako urzędnik miejski. Sprawa była tak głośna że od 1945 roku "Schwabenthal" przyjęła się jako nazwa posiadłości. W latach 1801-1821 właścicielem majątku był Jan Jerzy Junker. Do niego należało wówczas pięć włuk i pięć morgów ziemi, dworek, ogród, stodoła, stajnia, spichlerz i kuźnia miedzi z budynkiem mieszkalnym dla robotników. Od 1827 roku młyn przerobiony został na kuźnicę żelaza przez Hildebrandta, kolejnego właściciela. W 1898 roku właścicielem posiadłości zostaje Hugo Mrozek. Kuźnica żelaza spłonęła około 1900-1905 roku i już nie została odbudowana. W 1913 roku po śmierci męża posiadłość przejęła żona Elsa Mrozek wraz z córką Edith. W latach 1939 - 1945 w czasie wojny w posiadłości pracowali robotnicy przymusowi, głownie z Polski, 2 chłopców z Wilna i Kolasa z Kaszub. W marcu 1945 przed przejściem przez dolinę wojsk radzieckich panie Elsa i Edith Mrozek opuściły posiadłość, która oficjalnie należała do nich do 1959 roku. Po II wojnie światowej nowa właścicielka gospodarowała w dworku, lecz na początku lat siedemdziesiątych po nie otrzymaniu zezwolenia na otwarcie w tym miejscu dużej chlewni posiadłość opuściła. W 1974 roku posiadłość przeszła na własność Skarbu Państwa. W tym czasie legły w gruzach ostatnie budynki gospodarcze. W latach osiemdziesiątych dwór próbowali przywrócić do dawnej świetności Pracownie Konserwacji Zabytków i zaadoptować go, jako dom pracy twórczej. W 2000 roku zakupiła zniszczony dwór i kilka zrujnowanych przyległych bezpośrednio budynków spółka "Dwór Oliwski". W styczniu 2002 roku została w nim otworzona restauracja "Dwór Oliwski" a następie hotel o tej samej nazwie.
Następny młyn szesnasty znajdował się w tzw. górnej dolinie Schwabego (Ober Schwabenthal). Pierwsza wzmianka o nim pochodzi z 1601 roku. Młyn czynny był do 1790 roku jako młyn prochowy. Być może w tym miejscu pracowała kuźnia stali Christiana Hildebranda właściciela Schwabenthal w 1827 roku, która mogła być czynna do około 1880 roku. W pobliżu w latach 50 XX wieku wybudowano tartak poruszany prądem elektrycznym. Aktualnie teren ten jest w rękach prywatnych.

Jedynym zachowanym młynem w Dolinie Radości jest młyn trzynasty. Był największym zakładem produkcyjnym nad Potokiem Oliwskim. Nazywany był przed II wojną światową "Eisenhammer" lub "Hammerwerk" (młotownia - kuźnica). Wymieniono go po raz pierwszy w 1597 roku, gdy posiadłość odkupuje opat oliwski Dawid Konarski od Jana Klinghammera. W latach 1628-1733 kuźnicę dzierżawiła od cystersów rodzina Remus. Posiadłość nazywano wówczas "Mackenshof". Za dzierżawę rodzina Remus płaciła opactwu 140 florenów i dostarczała 3,5 funta żelaza okrętowego (1 funt okrętowy = 139 kilogramów) rocznie. Od około 1775 roku właścicielem kuźnicy został Hans Juncker. A od 1830 roku Daniel Mągłowski. W tym okresie młyn przerabiał rocznie 1340 funtów żelaza (ponad 186 ton). Wówczas jeden kowal wykuwał w ciągu dnia 1000 ćwieków (gwoździ). Surowiec sprowadzany był z Królewca. W latach 1918-1945 kuźnica należała do Maxa Hansena wspominanego, jako „człowiek bogaty i dobry dla ludzi”. Hansen zatrudniał w tym czasie dwóch majstrów. Jednym z nich był kowal August Stephan (1929-1945), który wraz z trzema pomocnikami zajmował lewobrzeżny warsztat, w którym pracował ciężki młot i wielkie nożyce (warsztat od strony dworu Ernsttal). August Stephan mieszkał wraz z rodziną w budynku z czerwonej cegły naprzeciw kuźnicy (aktualnie mieści się w nim kasa i sklepik muzeum). Stąd Marta córka Augusta Stephana chodziła wraz z rodzeństwem do szkoły przy dzisiejszej ulicy Opackiej 7. Od 1945 do 1948 kuźnica należała do różnych właścicieli między innymi do Tadeusza Bożka i następnie do Spółdzielni "Żeliwiak”, w której w latach 1945-1951 do czasu odejścia na emeryturę pracował wspomniany wcześniej August Stephan. Jego syn Horst pojął pod koniec lat 70-tych pracę w odbudowanej kuźnicy - Muzeum. W 1947 roku cała rodzina Hansenów została wysiedlona, opuściła Oliwę i wyjechała do Niemiec. Po 1948 roku zakład, w którym wytwarzano przede wszystkim narzędzia rolnicze, czynny był z przerwami do 1950 roku, gdy Spółdzielnia "Żeliwniak" opuściła budynek, który zaczął podupadać w ruinę. W 1957 roku młotownię przejęło Muzeum Techniki w Warszawie. Rozpoczęto odbudowę obiektu. W latach: 1958-1960 opracowano koncepcję odbudowy zabytku i wstępną dokumentację, 1960-1963 odbudowano część obiektu, 1971-1974 wykonano pozostałą dokumentację wraz z projektem urządzenia terenu otaczającego kuźnicę, 1975-1978 odbudowano drugą część obiektu, 1976-1978 wykonano konserwację niektórych elementów wyposażenia technicznego. W dniu 17 czerwca 1978 roku kuźnica oliwska została uroczyście otwarta dla zwiedzających. W dniu 30 maja 1983 roku Gdańskie Towarzystwo Przyjaciół Sztuki oraz Redakcja "Wieczoru Wybrzeża" wręczyła Zbigniewowi Wilkowi, który doprowadził do odbudowy obiektu, opiekunowi placówki, nagrodę "ZŁOTEJ KOŁATKI" za najlepiej odbudowany i prowadzony obiekt muzealnictwa technicznego w województwie gdańskim. Obecnie opiekunem muzeum jest Dariusz Wilk, syn Zbigniewa Wilka, pracujący w kuźnicy od 1978 roku. W muzeum zachowane są całe urządzenia: 3 koła wodne, 2 młoty, nożyce, 2 kowadła, 2 wały z zaczepami, 2 piece, przepusty, tama, staw oraz budynek młyna.
Następnym młynem znajdującym sie niegdyś na terenie posiadłości był młyn "czternasty". Stał niegdyś w pobliżu kuźnicy (młyna XIII) przy ujściu małego potoku do wielkiego stawu kuźniczego w okolicy drogi prowadzącej do Owczarni. W 1956 roku znajdował się tu jeszcze podłużny, osuszony stawek ze zniszczonym obetonowanym przepustem. Tu pracowała druga kuźnica, którą wymieniono po raz pierwszy w 1615 roku. Później w 1855 roku kuźnicę zamieniono na młyn zbożowy czynny jeszcze pod koniec XIX wieku. Po II wojnie światowej teren ten wraz z nowoczesnym młynem elektryczny wybudowanym przed 1939 rokiem przez Maxa Hansena właściciela posiadłości Ernsttal przeszedł w ręce spółdzielni "Żeliwniak".
Pomiędzy dawnymi młynami XIII i XIV stoi do dziś bardzo zaniedbany, piętrowy, z końca XVIII wieku, przebudowany Dwór Ernsttal (ul. Bytowska 1b). W 1956 roku na parterze znajdowały się rokokowe drzwi.
Obok przy ul. Bytowskiej 2 stoi domek ryglowy o założeniu kwadratowym, może jeszcze z XVIII wieku, oraz podobnie stary, choć mocno przebudowany dawny budynek gospodarczy (2a). Obecnie w zabudowaniach mieści się gospodarstwo agroturystyczne "Duńcówka".

Szymon Leżyński


Początek strony.