Start  ›  Ulice  ›  Karwieńska  ›  ZOO  ›  Gdy zapał i dobra wola tworzą cuda ›

Towarzystwo rozwoju ziem zachodnich, Pomorze gdańskie, Gdańsk 1960 (s282, 283).






GDY ZAPAŁ I DOBRA WOLA TWORZĄ CUDA
      Nie ma chyba w trójmieście człowieka, który o oliwskim ZOO mówił by inaczej niż z radością, zachwytem i dumą. Z radością, że inicjatywa podjęta w 1954 roku przez garstkę entuzjastów tak szybo doczekała się realizacji. Z zachwytem, bo przecież nasz wybrzeżowy park zoologiczny posiada wszelkie warunki, aby stać się najpiękniejszym tego rodzaju obiektem w Europie - doskonały mikroklimat, piękne położenie i ukształtowanie terenu, znakomite warunki bytowania dla zwierząt i fachową nad nimi opiekę. Z dumą wreszcie, bo wszystko, co zrobiło się w ZOO - ogrodzenie, domki i klatki dla zwierząt, baseny i inne urządzenia - to dzieło naszych zakładów pracy, młodzieży szkolnej i akademickiej całego niemal społeczeństwa, jego ofiarności i pracy.
      - Zaczynaliśmy skromnie - mówi dyrektor ZOO inż. Michał Masalski.
- W dniu otwarcia, 1 maja 1954 r. dysponowaliśmy 43 okazami zwierząt, wśród których był żubr, wilki, jelenie, sarny, niedźwiadki, ptaki. Dziś mamy ponad 300 okazów, wśród których nie barak zwierząt egzotycznych i rzadkich, pochodzących tak ze stref tropikalnych, jak i arktycznych. Ale największą naszą dumą jest to, że prawie połowa tej liczby pochodzi z własnego przychówka. Dorobek hodowlany ogrodu jest tak duży, że budzi podziw nie tylko szerokich rzesz zwiedzających, ale i najbardziej wymagających fachowców, a doświadczenia 7-letnie pozwalają przypuszczać, że pod tym względem osiągniemy w przyszłości jeszcze lepsze rezultaty.


Początek strony.